Jeśli życie jest zbyt łatwe

musiałeś coś spieprzyć .

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Oczywiście robiąc największy rumor w całej szkole, przeszli przez korytarz. Hichigo opowiadał o tym co robił w weekend, przez co wszyscy mieli ochotę uciec ze szkoły. A to dopiero poniedziałek! Hichigo jest coraz lepszy w zniechęcaniu do życia.
W między czasie Byakuya mówił coś o utracie swojej dumy przez wysłuchiwanie wywodów życiowych Keigo, który się do nich doczepił.
Kiedy wreszcie weszli do klasy okazało się że są ostatni.
- JESTEŚCIE SPÓŹNIENI !!!- Powitał ich radośnie Profesor Mayuri.
- Oh... To dlatego nikogo nie było na korytarzu ! - Odpowiedziała mu wesoło Rangiku i usiadła na swoim miejscu.
No tak... Chemia, nie należała do ulubionych przedmiotów Grimmjowa, właściwie to żaden przedmiot nie należał.
- Uznam że tego nie było.- Westchnął nauczyciel i spojrzał na resztę która dalej stała w drzwiach.- A wy co ? Na miejsca chołoto ! - Warknął i już po chwili wszyscy siedzieli w swoich ławkach, oprócz Byakuyi który unosząc się dumą wspomniał coś o złym odnoszeniu się do głowy rodziny Kuchiki i powoli podszedł do swojej ławki. Jego mini funclub obserwował jak siada on na krześle i zarzuca swoje długie włosy do tyłu.
- Przechodząc do tematu...- Kontynuował lekcje Mayuri.
Jak można było się spodziewać, Grimmjow, Ichigo i Rangiku przespali całą lekcje.

Ciemno... Cały czas ciemno... Czy tu nie ma w ogóle takiej pory dnia jak dzień !? Cały czas widział tylko noc, w dodatku na pustyni. Był tam tylko piasek, no i w oddali był zamek, do którego nie da się dojść.
- Gdzie jestem ?- Mówię na głos, ale nikt mnie nie słyszy. - Co ja tu robię ?- Chcę poruszyć ręką, ale nie mogę.
- Pomóż mi ! - Proszę i płacze, ale nic się nie dzieje. Nikt nie chcę mnie uratować.


Nagle sen przerywa dzwonek. Od kilku dni ten sam sen, bez końca. Śni mu się mała dziewczynka, no może nie taka mała, na oko z dwanaście lat. Blond włosy do kolan i czerwona suknia. Nie może jej pomóc, ale ona wciąż go woła..
Z rozmyśleń wyrwało go szturchnięcie.
- Ej.. Nie olewaj nas ! - Krzyknął Ichigo i Grimmowi dostało się w głowę.
- Ała ! Co ty robisz, czy ty czasem myślisz !? - Warknął niebiesko-włosy i wyszedł razem z resztą, by wejść zaraz do klasy obok.
Wszystkie lekcje były już właściwie normalne, pomijając przerwę na lunch, na której Ulquiorra wywalił się z piciem, które wylądowało na Byakuyi, na co ten wszczął bardzo brutalną wojnę na żarcie. Ichigo czepiał się całego świata, a Toshiro narzekał na ich głupotę.
Ostatni był WF z Kenpachim, ale chyba nie każdy lubił go tak bardzo jak Grimm, który już w połowie przerwy się rozgrzewał. Właściwie to tylko po to chodził do szkoły, bo lekcje z Zarakim były najlepsze. Yumichika i Ikkaku razem z nim byli już na sali.
Oczywiście jak zwykle grali w zbijaka z czego większość była zadowolona.
***

Po lekcjach chciał dojść do domu jak najszybciej, bo w dalszym ciągu męczyły go myśli o dziewczynce ze snu, był on tak realistyczny że prawie wierzył że ona istnieje.
Jeszcze tylko jedna ulica do przejścia, kiedy nagle poczuł na ramieniu czyjąś dłoń, myślał że to Ichigo, jednak tym razem się mylił.
Był to sklepikarz, który mieszał na przeciwko w swoim sklepie. Był.. Przerażający. Kiedy był mały wierzył nawet w to że ten facet zabijał dzieci które kupowały u niego słodycze i robił z nich czekolady.
Ale teraz był już przecież prawie dorosły, nie bał się przecież... Bał się. Ten facet latający ubrany cały na zielono.. i w dodatku ten jego kapelusz..
- Nie męczy cię coś czasem ? - Uśmiechnął się do niego mężczyzna zabierając rękę z jego ramienia.
- Em... N-nie, nie bardzo.- Uśmiechnął się i już chciał iść kiedy usłyszał za sobą.
- Jak będziesz chciał pogadać o tym śnie to przyjdź do mojego sklepu. Ups.. Wygadałem.- Zaśmiał się i zanim Grimm zdążył się odezwać sklepikarza już nie było.

***


No... to już koniec tego rozdziału xD
Mam nadzieje że ktoś to przeczyta ;D

(Sklepikarz (Urahara Kisuke) )
Urahara.jpg
Tagi: 2
03.06.2012 o godz. 20:17
Było tak wcześnie.. Za wcześnie by wstać. Pierwsze promienie słońca starały się wzbudzić zainteresowanie niebieskowłosego chłopaka który w najlepsze spał, udając że nic po za jednym spokojnym porankiem go nie obchodzi.

Jednak on przecież nigdy nie miał spokojnego poranku, a tym razem nic nie miało być inaczej. On i jego starsza siostra Halibel wychowywali się w domu dziecka, praktycznie od urodzenia, a kiedy tylko Halibel przekroczyła 18 adoptowała Grimmjowa. Adoptowanie go obyło się bez większych przeszkód, ponieważ Halibel była jego siostrą, a w dodatku wszyscy od zawsze chcieli się pozbyć ''tego uciążliwego dzieciaka''.
No tak... A powracając do dnia dzisiejszego, oczywiście tak jak zawsze w poniedziałek, przepiękny poranek Grimm'a się nie udał.

Do jego pokoju jak burza wpadła blond-włosa piękność.
- WSTAWAJ SYNU MARNOTRAWNY ! - Krzyknęła na wejściu wyjmując jego ciuchy z szafy i rzucając je na krzesło obok biurka.
Otworzyła okno przez co jej blond włosy splecione w kilka warkoczyków zostały rozwiane ciepłym wiatrem. Miała ciemniejszą karnacje niż Grimmjow co było zauważalne na pierwszy rzut oka, obydwoje nigdy nie wiedzieli dlaczego.
- Słuchasz niedołęgo życiowa? Ruszaj się do szkoły ?! - Warknęła ''pieszczotliwie'' zrzucając z niego koc. Najwidoczniej zasnął czytając książkę, bo wkoło niego nie dość że walało się pełno ''samo przylepnych zakładek'' w różnych kolorach, to jedna z ulubionych książek Halibel leżała obok niego z pogniecionymi stronami.

- Ok...- Powiedziała złowrogo i musnęła ustami jego policzek.- Grimmjow, mój kochany braciszku.. Wstaaawaaaj ~ - Mówiła tak przesłodzonym głosem że można było tęczą rzygać.
- Za chwilę wstanę..- Dziwnym trafem to podziałało o wiele lepiej niż krzyczenie na niego.
- Nie zaraz tylko teraz...- Szepnęła mu do ucha już nieco bardziej szorstkim tonem. Teraz był już pewny że coś przeskrobał więc szybko wstał.
- Co zrobiłem ?! - Powiedział to tak szybko że ledwo można było do zrozumieć.
W odpowiedzi pokazała mu ''Reżysera Śmierci'' całego pogniecionego.
- To nie ja ! - Krzyknął odruchowo i szybko się ubierając chciał uciec przez okno.
- Nie tak szybko...- Uśmiechnęła się blondynka łapiąc go za nadgarstek kiedy już chciał zeskoczyć z parapetu na dach niżej. Ucieszona zdobyczą złapała go za bluzkę i pociągnęła po schodach do kuchni.

Rozbudzonemu Grimmowi ukazała się pięknie wyczyszczona kuchnia, która zazwyczaj była cała brudna. Teraz nawet blat lśnił czystością, pomimo że zazwyczaj był oblepiony wszystkim czym się dało.
- Nie mów że tu posprzątałaś...- Wydusił z siebie. Usiadł przy stole na którym stał talerz z kanapkami. Dla pewności jezczę sprawdził czy nie ma w środku niczego czym mogła by go zabić i zaczął jeść.
- Wiem że mi nie uwierzysz, ale tak, posprzątałam. Dzisiaj przychodzi do mnie kolega z pracy...- Nie dokończyła, bo Grimmjow zaczął się dławić kanapką.
- Nie marnuj jedzenia ! - Krzyknęła i klepnęła go mocno w plecy. - Zdziwiony, co nie ? - Zapytała radosna. Właściwie pierwszy raz widział swoją siostrę aż tak radosną z samego rana.

***


Po zjedzeniu śniadania wyszedł przed dom i właściwie to miał już iść do szkoły kiedy zatrzymała go czyjaś dłoń zaciskająca się na jego ramieniu. Odwrócił się i spojrzał w brązowe oczy swojego przyjaciela.
- Puść mnie bo jeszcze będę miał siniaki.- Zaśmiał się i zaczął iść w stronę szkoły. Ichigo idący obok niego wyglądał przy nim jak jakiś dzieciak, pomimo że byli w tym samym wieku.

Dopiero po chwili Grimm zwrócił uwagę na ubiór swojego przyjaciela. Wiedział że Ichigo ma zamiłowanie do liczby piętnaście, ale nie że aż takie.
Na jego fioletowej koszulce była wielka piętnastka. Z boku na jego czarnych rurkach również prezentowała się liczba piętnaście, tylko że tym razem mniejsza.
''Dobrze że jej sobie nie wyciął z tych rudych włosów.''- Pomyślał uśmiechając się pod nosem.
- Co się tak patrzysz ? - Warknął rudy widząc że Grimm się z niego śmieje. Niebiesko-włosy pokazał tylko na jego koszulkę, bo śmiech który powstrzymywał od kilku sekund uniemożliwił mu mówienie.
- Pff... To nie ja mam wszędzie czaszki porozwieszane.. - Tym razem to truskawka (jap.Ichigo - Truskawka.)pokazał na jego czarną koszulę na której widniała ciemno szara czaszka.
Jakiś czas tamta dwójka się śmiała, a kiedy się uspokoili stali przed bramą szkoły.

Czekali na nich Hichigo i Rangiku którzy, jak widać było po ich minach, plotkowali o czymś w najlepsze, lecz ich rozmowa dobiegła końca gdy dziewczyna (Rangiku) pomachała do swoich przyjaciół, na co tamta dwójka skinęła głowami.
Rozmowy nie przerwało im to że Rangiku im pomachała, tylko to że Hihigo podbiegł do Grimmjowa i się do niego przytulił.
Był już do tego przyzwyczajony, ale dalej go to denerwowało.
- Tak za tobą tęskniłeeeeeem !~ - Albinos w ogóle nie był poważny. Tak, Hihigo był albinosem i nie było by to aż tak dziwne, gdyby nie to że słońce mu wcale nie szkodzi, a jego oczy wcale nie były czerwone tylko złote. Zamiast białego wokół tęczówki, on miał czarne i nie było to związane z jego chorobą. Chłopak kiedy był młody wytatuował sobie oczy (Tak to jest możliwe.) . Właściwie cała ich grupka razem wyglądała dziwnie i odróżniała się od innych.

- Daj mi już spokój...- Westchnął czując jak białowłosy coraz mocniej go ściska.
-... Gdyby był na tobie przycisk ''Like'' tak jak na facebooku to bym na ciebie klikał.- Mówił coś nie związanego z tematem biały, ale wszyscy już go olali.
Później podeszli do Rangiku która oczywiście wyściskała Ichigo mówiąc że ten na pewno czuję się nie kochany co go Grimm nie chcę przytulić i wreszcie weszli do szkoły w której spotkali resztę swojej paczki.

***



To jest pierwszy rozdział i jest strasznie nuuudnyyy, ale w drugim coś się rozkręci. xD
Mam nadzieję że go przeczytacie, a jeśli tak, to proszę żebyście zostawili mi chociaż w komentarzu którkie ''przczytałem/łam'', bo jak nie mam komentarzy to myślę że nikt nie czyta. ;)
Poprawiajcie mnie jak zrobiłam jakieś błędy xD
I piszcie co poprawić.

A tak wygląda Haribel


AnimeHalibel.jpg
Tagi: 2
27.05.2012 o godz. 16:48
Mam zamiar tu pisać opowiadanie o Shinigami z Bleach, jednak tylko ''porzyczam'' postacie.
Wszyscy chodzą do liceum w mieście Karakura.
Notki będą ukazywały się 2 razy w tygodniu w weekend'y.
Mam nadzieje że ktoś będzie je czytał.

Pierwszy będzie Grimmjow Jaggerjack.
Jest on główną postacią tego opowiadania które będzie opowiadało o jego szkolnych perypetiach.

Grimmjow niechętnie podporządkowuje się poleceniom i jest niezwykle porywczy. Jest wrogo nastawiony do Ulquiorry Cifera. (Który jest też jego przyjacielem O.o'')

Ma kobaltowe oczy, ozdobione turkusowym cieniem, a jego włosy są niebieskie. Jest dobrze zbudowany, wysoki i muskularny.

Urodziny 31 lipca
Płeć Mężczyzna
Wzrost 186 cm
Waga 80 kg

Ichigo Kurosaki.

Ichigo jest najlepszym przyjacielem Grimmjow'a.

Ichigo wygląda jak zwykły nastoletni chłopiec, poza jednym wyjątkiem, którym są jego kolczaste pomarańczowe włosy, przez tą cechę był wyśmiewany przez wiele lat. Jest dosyć wysoki, chudy i ma piwne oczy.

Jak na nastoletniego człowieka, jego osobowość jest dużo bardziej skomplikowana. Jest uparty, zapalczywy, ma silną wolę, jest impulsywny, próbuje utrzymać indywidualność, wbrew temu, co mówią o tym ludzie. Na ogół na jego twarzy gości groźne spojrzenie. Jest szczery i porywczy. Chłodno odnosi się do swoich nauczycieli jako "nauczycieli".

Ichigo jest również bardzo zdolnym studentem, w rankingu znajduje się na 23 miejscu w szkole. Nie zaniedbuje nauki twierdząc, że nie ma nic lepszego do robienia w domu, choć w rzeczywistości nie uczy się tak mocno. Ma trudności z zapamiętywaniem twarz ludzkich i nazwisk.

Ulquiorra Cifer

Zimny, opanowany, z pozoru małomówny.
Ulquiorra i Grimmjow nie żyli ze sobą w dobrych stosunkach. Głównie z tego powodu, że jego ideały kłóciły się z ideałami Grimmjowa, ale koniec końców wolał być po jego stronie.

Charakterystyczną cechą w jego twarzy były dwie zielone smugi sprawiające wrażenie, iż płacze

Urodziny 1 grudnia
Płeć Mężczyzna
Wzrost 169 cm
Waga 55 kg

Byakuya Kuchiki

ma szare oczy i czarne włosy, na których nosi porcelanowe spinki - kenseikan (oznaka szlachectwa), wydzielające pasma włosów (3 z nich opadają na lewą stronę czoła, tworząc grzywkę). Te trzy odmiany stroju są typowymi elementami ubioru głowy rodu Kuchiki.

Jako 28 głowa rodziny Kuchiki, Byakuya postępuje w arystokratyczny sposób - wydaje się zazwyczaj spokojny i apatyczny w stosunku do innych ludzi, nawet kiedy jest to naprawdę sprzeczne.

Urodziny 31 stycznia
Płeć Mężczyzna
Wzrost 180 cm
Waga 64 kg

Renji Abarai

Renji ma długie, czerwone włosy, zwykle spięte w kucyk. Ma brązowe oczy. Na czole i torsie ma tatuaże. Jest dobrze zbudowany.
Abarai jest pewny siebie, czasami zarozumiały, szczery do bólu, nie boi się wyzwań. Pod wieloma względami jest podobny do Ichigo. Od kiedy spotkał po raz pierwszy Byakuyę Kuchiki postanowił mu dorównać.

Urodziny 31 sierpnia
Płeć Mężczyzna
Wzrost 188 cm
Waga 78 kg

Toshiro Hitsugaya

Hitsugaya jest niski, ma turkusowe oczy i krótkie, białe włosy, przez co zwraca na siebie uwagę.
Jest bardzo dojrzały i poważny, w przeciwieństwie do Rangiku Matsumoto. Pomimo różnic w osobowościach, obydwoje wydają się być w bliskich relacjach. Tōshirō często irytuje się, gdy ktoś niepotrzebnie zwraca na siebie uwagę.

Urodziny 20 grudnia
Płeć Mężczyzna
Wzrost 133 cm
Waga 28 kg


Rangiku Matsumoto

Rangiku ma długie lekko falowane pomarańczowe włosy, które sięgają jej do pasa i niezwykle jasnobłękitne oczy o lodowym odcieniu oraz czarne znamię z prawej strony jej ust. Została obdarzona przez naturę bardzo wielkimi piersiami, które są powodem docinek, ale i powodzenia u płci przeciwnej.

Rangiku ma przyjemny charakter lekkoducha. Denerwują ją mężczyźni widzący w niej tylko kobietę z dużym biustem. Nienawidzi papierkowej roboty. Zazwyczaj dokumenty chowa za kanapą. Uwielbia pić sake w dobrym towarzystwie. Jest lojalna wobec swojego kapitana i ufa mu bezgranicznie. Bardzo używa swoich atutów ciała - jak zgrabna sylwetka czy nienaturalnie duży biust, aby zeszli jej z drogi i wszystko układało się po jej myśli. Podczas gdy wydaje się być nieco egocentryczna, potrafi okazać się jako wrażliwa osoba. Potrafi jednak też stać się niezwykle poważna, gdy wymaga tego sytuacja oraz czujna.

Urodziny 29 września
Płeć Kobieta
Wzrost 172 cm
Waga 57 kg

Wiem że większość z was nawet tego nie czytała, no bo komu by się chciało, ale wszystkiego można dowiedzieć się z opowiadania.

35592_1250771118717_full.jpg
Tagi: 1
25.05.2012 o godz. 16:45
Grimm
Jeśli życie jest zbyt łatwe
Skąd: Las Noches
O mnie: Mam zamiar na tym blogu pisać opowiadanie, mam nadzieje że przeczytacie.
GG: 666
statystyki